guma do żucia

Guma do żucia wywołuje wątpliwości: z jednej strony ma dobre działanie, a z drugiej ma sporo wad. Niektórzy z nas nie wyobrażają sobie  bez niej życia. Jednak jak zachować przyjemność żucia i nie narażać zdrowia na niebezpieczeństwo? Na te pytania odpowiada profesor Ewa Iwanicka-Grzegorek.  

Guma do żucia jest mieszanką różnych substancji. Nie wszystkie mają dobry wpływ na nasze zdrowie. Skład gum różni się w zależności od producenta, jednak jest kilka stałych i powtarzalnych składników. Są to m.in: guma, która nadaje właściwości pozwalające na żucie, żywica wpływająca na jej twardość oraz środki zmiękczające takie jak woski, oleje roślinne.

Niewłaściwie stosowana guma do żucia jest nieszczęściem XXI wieku. Zwłaszcza młodzi ludzie używają jej w ten sposób, że wkładają ją rano do buzi i tak z nią chodzą do godzin popołudniowych. Powoduje rozbudowanie mięśni żwaczy, przeciążenie stawów skroniowo-żuchwowych i to jest wielkie nieszczęście, jeśli chodzi o stawy – przestrzega profesor Ewa Iwanicka-Grzegorek z Katedry Stomatologii Zachowawczej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Guma do żucia ma za zadanie zebrać resztki pokarmowe po posiłku i odświeżyć oddech. Guma do żucia w swoim składzie powinna powodować zmiany pH, czyli przyśpieszyć sekrecję śliny. W związku, z czym bufory śliny zaczynają sprawnie działać i pH śliny wraca do obojętnego, a nie tak nisko kwasowego – tłumaczy.

Choć niektórzy po gumę do żucia sięgają jak nałogowi palacze po papierosa, czyli jedna po drugiej, nie należy przesadzać z jej spożywaną ilością i częstotliwością stosowania. Gumę do żucia powinno się stosować nie częściej niż 2 razy dziennie po posiłku i żuć przez 5-10 min – dodaje.

(Źródło: PAP)

 

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię