UseCrypt Messenger

Ogromna afera z wyciekiem danych z Facebooka wywołała niepewność w działaniu użytkowników. Duży kryzys najpopularniejszego portalu społecznościowego jest szansą dla polskiej aplikacji – UseCrypt Messenger. 

Ostatnia afera Cambrige Analytica pokazała nam, że teoretycznie wiemy, że udostępniamy nasze dane w internecie, że sporo informacji o sobie sprzedajmy nawet o tym nie myśląc, jednak praktycznie tego nie wiemy. I przeraziła nas skala tego w jakim stopniu Facebook może nas kontrolować i zapisywać każdy zostawiony po sobie ślad. Bardzo niepokojące i zmniejszające zaufanie do firmy Marka Zuckerberga była informacja o śledzeniu smsów i rozmów telefonicznych. Po tym jak dowiedzieliśmy się, że Cambrige Analytic, czyli partner Facebooka zdołał szpiegować i gromadzić dane o 50 milionach użytkowników w USA zaczęliśmy się zastanawiać, co zrobić, aby nas samych nie spotkał taki los.

Powstała inicjatywa #DeleteFacebook niektóre firmy usunęły swoje profile z portalu społecznościowego. Na takim zamieszaniu korzystają jednak inne aplikacje m.in polska aplikacja UseCrypt Messenger.

Kiedy uświadomiliśmy sobie jak bardzo jesteśmy szpiegowani w  sieci zaczęliśmy szukać nowych rozwiązań. Coraz bardziej popularna jest aplikacja stworzona przez Polaków, którym przyświeca misja – „bringing privacy back”. Jak wyjaśnia twórca komunikatora Jakub Kokoszka firma chce, by użytkownicy nie padali ofiarą kruczków prawnych i niejasno zapisanych umów. Są ona zazwyczaj dosyć długie przez co przewijamy je bez czytania, ponieważ chcemy szybko zainstalować darmową aplikację i porozmawiać ze znajomymi.

Jak działa UseCrypt Messenger? 

Aplikacja swój debiut zaliczyła pod koniec października 2017 roku. Jednak w momencie kryzysu wizerunkowego największego serwisu społecznościowego UseCrypt Messenger zyskuje dużą popularność. – Nie będziemy ukrywać, że wydarzenia ostatnich tygodni sprzyjają nam. Mamy już pobrania z 17 krajów. Do tego dosłownie kilka dni temu otrzymaliśmy referencje od GROM-u, który postanowił wykupić licencję na naszą technologię – dla wp.pl mówi twórca aplikacja Jakub Kokoszka.

Polski komunikator UseCrypt Messenger korzysta z opracowanego przez CryptoMind sposobu szyfrowania danych. Twórcy skonstruowali system aplikacji tak, by podsłuchanie prowadzonych za jego pomocą rozmów (także głosowych) było po prostu niemożliwe.

Aplikacja nie gromadzi danych. Nie istnieje nawet funkcja powiadamiania, który ze znajomych z książki adresowej korzysta z komunikatora, ponieważ aplikacja nie porównuje numerów lecz ich odpowiednik, który jest niemożliwy od odszyfrowania. Dane kontaktowe są szyfrowane w chwili pobierania i w takiej formie przechowywane na telefonie. Komunikator UseCrypt Messenger sprawdza także, czy smartfon na którym jest uruchamiany jest należycie zabezpieczony przed szpiegowaniem. Jeśli wykryje luki lub niebezpieczne oprogramowanie, ostrzeże użytkownika, że rozmawianie za jego pomocą może nie być do końca bezpieczne.

UseCrypt Messenger powstał w Polsce i dzięki temu nie jest objęty obowiązującymi w USA przepisami – amerykańskie służby nie mogą więc go zmusić do inwigilowania użytkowników i do raportowania informacji na ich temat.

Aplikacja jest dostępna w sklepie Google Play oraz App Store.

 

 

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię