Balkonowy ogródek ma wiele zalet. Jednak jego założenie wiąże się z kilkoma dylematami. Zaczynając od określenia przestrzeni, następnie przez rozeznanie się, w czym możemy sadzić nasze warzywa i kończąc na tym jaką ziemię wybrać. Sprawdźcie odpowiedzi na te pytania.

W poprzednim artykule dowiedzieliśmy się dlaczego warto założyć balkonowy ogródek. Jeśli podjęliśmy decyzję, żeby to zrobić, wciąż przed nami dużo pytań. Początki są zawsze trudne, ale dobrze przemyślane i zaplanowane działania pomogą nam uzyskać lepsze rezultaty, a w efekcie większa satysfakcję.

Dobry gospodarz przestrzeni

Na samym początku kluczowe jest ocenienie, ile miejsca na balkonie chcemy i możemy poświęcić na taką uprawę. Od ilości przestrzeni zależeć powinien wybór roślin, które zaczniemy siać. Marchew czy pietruszka wymagać będą głębszych skrzyni, które jednocześnie zajmują więcej miejsca. Bazylia i rozmaryn wyrosną w małej doniczce. Dla zyskania dodatkowej przestrzeni możemy wykorzystać półki, na których piętrowo będziemy stawiać rośliny lub podwieszenia na balkonowe donice. Zawsze to kilka dodatkowych roślin na naszym balkonie.

Grunt to ziemia

Równie dużo uwagi powinniśmy poświęcić ziemi. W końcu to z niej nasze rośliny będą czerpać pokarm. W tym przypadku możemy się posiłkować gotową glebą ze sklepów ogrodniczych, jednak przy jej zakupie należy zwracać uwagę na kraj pochodzenia. Osobiście odradzam te z Ukraińskich i Białoruskich torfowisk, bo ich pozyskiwanie negatywnie wpływa na tamtejsze środowisko.

Możemy zatem samodzielnie „wyprodukować” glebę. Wystarczy odrobina ziemi ilastej lub gliniastej, suche liście i skorupki jajek. Na dole donicy wsypujemy odrobinę żwiru i piachu (dla lepszego odprowadzania wody). Wtedy warstwowo, po kilka centymetrów, przesypujemy zebraną ziemię, zeschnięte liście i skorupki jajek. Tworzymy tak kilka warstw. Zebrane liście będą cennym źródłem składników odżywczych, skorupki jajek poza minerałami spełnią rolę przy odkwaszaniu gleby.

Sadzimy, ale w czym?

Hasła klucze, to donice i skrzynki, a wszystko zależy od tego, co zamierzamy uprawiać. Niektóre rośliny nie potrzebują głębokiej donicy, za to pietruszka czy marchewka się bez niej nie obędą. Nie zapominajmy również o kubeczkach plastikowych (np. po jogurtach). Wykorzystamy je do robienia rozsad (np. na pomidory). Zużyte butelki plastikowe możemy użyć do robienia miniszklarni. Przydadzą się również tyczki i kawałek sznurka do podtrzymywania wybranych gatunków roślin.

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię