Bare Care

Niektórzy z nas nie wyobrażają sobie życia bez peelingów, a niektórzy stosują ten zabieg tylko od czasu do czasu. Jednak wszyscy zgadzamy się, co do tego, że robią wiele dobrego dla naszej skóry. Szczególnie skuteczne są peelingi kawowe i ostatnio to właśnie z tym rodzajem się zakolegowałam. 

Peeling, czyli zabieg, który ma za zadanie usunąć martwy naskórek i wpłynąć na to, że nasza skóra stanie się gładka, elastyczna i przyjemna w dotyku. Peelingi kawowe to jeden z chętniej wybieranych rodzajów. Tak dobre notowania zawdzięczają właściwościom kofeiny, które hamują proces lipogenezy, czyli przyrostu komórek tłuszczowych oraz wpływają na redukcję cellulitu. Ostatnio pisaliśmy o tym, jak przygotować domowy peeling kawowy. Jednak nie zawsze mamy czas i chęć wykonywać go samodzielnie, dlatego z pomocą przychodzi nam Bare Care – peelingi, które testowaliśmy ostatnio.

Bare Care to polska marka, która o swoich produktach mówi: Chcieliśmy, aby produkty Bare Care odzwierciedlały bliskie nam idee poszanowania środowiska naturalnego oraz wspierania lokalnej przedsiębiorczości. lokalność można zauważyć wczytując się w składy kosmetyków, zawierają sól bocheńską oraz olej słonecznikowy. Dodatkowym plusem jest to, że nie zawierają składników odzwierzęcych – są więc idealne dla wegan. 

Nawilżenie dzięki peelingowi?

Ostatnio miałam możliwość przetestować peeling kawowy w trzech wariantach zapachowych – czekoladowym, kokosowym oraz egzotycznym. Producent zapewnia o głębokim nawilżeniu skóry, potwierdzenie tego znajdziemy w składach kosmetyków – zawierają wiele naturalnych olei m.in słonecznikowy, lniany, kokosowy, arganowy i z awokado. W moim teście na pierwszy ogień poszedł peeling kawowy z dodatkiem czekolady i muszę przyznać, że oleje, które odnajdujemy w składzie naprawdę tam są, ponieważ skóra po użyciu jest nawilżona. Gdy zastosowałam się do zaleceń producenta i zostawiłam peeling na 5 minut na skórze, po zmyciu peelingu odczułam, że nie potrzebuję używać balsamu po kąpieli.

Działanie peelingów Bare Care

Jeżeli chodzi o peelingujące działanie to jestem zadowolona z efektu. Po zastosowaniu skóra jest wyraźnie gładsza i przyjemniejsza w dotyku. Dodatkową wartością jest to, że w zależności od namoczenia skóry można dostosować moc peelingu do naszych potrzeb. Skóra po zastosowaniu produktu nie jest tłusta, co pozwala na założenie ubrań zaraz po zabiegu. Składniki kosmetyków są tak dobrane, aby zapewnić naszej skórze wiele wartości odżywczych oraz spotęgowane działanie. Kofeina wpływa na niwelowanie tkanki tłuszczowej oraz na zmniejszanie cellulitu. Dzięki zawartym antyoksydantom peeling to dla nas relaksujący proces. Działanie kosmetyku oceniam bardzo dobrze, jednak problem pojawia się przy zapachu – nie piję kawy i nie przepadam za jej aromatem, a w tych kosmetykach jej woń jest mocno wyczuwalna. Dodatkowym plusem jest to, że kosmetyk jest bardzo wydajny. Opakowanie 200 gramowe wystarcza na ok. 20 użyć.

Wady nie do przeskoczenia? 

Minusem, który pojawia się przy wszystkich peelingach kawowych jest to, że barwią ciało i po ich zastosowaniu należy dokładnie się umyć. Dokładnie należy opłukać także prysznic i wannę, ponieważ ziarna kawy rozpuszczają się w wodzie. Jednak nie jest to wysiłek, którego nie warto podjąć po to, aby nasza skóra była gładka nawilżona i sprężysta.

 

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię