rozwód kościelny

Na dobrą sprawę nie istnieje rozwód kościelny. Małżeństwo zawarte w kościele może zakończyć tylko śmierć, ale… Można się ubiegać o stwierdzenie nieważności takiego związku. Liczba takich „rozwodów” rośnie. Sprawdź, ile kosztuje cały proces. 

Rozwód kościelny staje się coraz bardziej popularny. Sprzyjają temu przepisy wprowadzone w 2015 roku przez papieża Franciszka. Do tego czasu wyrok stwierdzający nieważność małżeństwa musiał zostać potwierdzony przez sąd drugiej instancji. W tej chwili wystarczy tylko jeden wyrok. Jeżeli druga strona nie wniesie apelacji, proces uznaje się za zakończony – tłumaczy Klaudia Król, adwokat kościelny z Poradni Rodzinnej Salomon

W Kościele katolickim nie ma rozwodów, bo związek małżeński może rozerwać tylko śmierć. Przed sądami kościelnymi rozpoznawane są tylko okoliczności, przez które małżeństwo zostało zawarte nieważnie. Zgodnie z prawem kanonicznym mówi się o stwierdzeniu nieważności związku małżeńskiego – wyjaśnia Klaudia Król.

Stwierdza się, że małżeństwa nie mogą zawrzeć ci, którzy są niezdolni do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej – tłumaczy Marcin Krzemiński, adwokat kościelny, radca prawny w Kancelarii Prawa Kanonicznego Kanonista. W tej kategorii mieszczą się m.in. alkoholizm, narkomania albo nawet uzależnienie od rodziców. Sąd kościelny może stwierdzić nieważność małżeństwa także z powodu impotencji mężczyzny lub oziębłości kobiety oraz bigamii.

Wiemy ile kosztuje i jak długo trwa proces. Kwoty związane z procesem uzależnione są od dochodów zainteresowanych, ale nie przekraczają 2 tys. zł. Do tego dochodzi ewentualne wynagrodzenie adwokata w wysokości 2–2,5 tys. zł netto – twierdzi Krzemiński. Jeśli zainteresowany nie jest w stanie uregulować kosztów sądowych jednorazowo, można poprosić o ich rozłożenie na raty, a nawet zwrócić się o ich umorzenie. W normalnym trybie proces trwa od roku do dwóch. Przy sprawach oczywistych może się zakończyć w ciągu 45 dni.

(Źródło: msn.pl)

 

1 KOMENTARZ

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię