zimna wojna
foto. tvn24.pl

W poniedziałek w Warszawie odbyła się oficjalna premiera nagrodzonego w Cannes filmu Pawła Pawlikowskiego. Polscy aktorzy zostali docenieni na festiwalu. Padło wiele pochwał.  To sprawia, że „Zimna wojna” to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów w tym roku. 

Paweł Pawlikowski to utalentowany polski reżyser, który ma na swoim koncie już Oskara za najlepszy film nieanglojęzyczny – „Ida”. Prestiżową nagrodę reżyser zdobył w 2015 roku. Jednak przed kilkoma dniami jego najnowszy film został wyróżniony za reżyserią na 71. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes. Produkcja została fantastycznie przyjęta przez krytykę polską i zagraniczną. W tym momencie określana jest m.in. jako najbardziej osobiste dzieło Pawła Pawlikowskiego. Paweł Pawlikowski zadedykował „Zimną wojnę” swoim rodzicom. Główni bohaterowie – Zula i Wiktor – noszą ich imiona.

W poniedziałek w Warszawie miała miejsce oficjalna i uroczysta polska premiera filmu. Gośćmi premiery, prócz twórców filmu, byli także m.in. wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński, wiceminister kultury Jarosław Sellin, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Radosław Śmigulski, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, Filip Bajon, Allan Starski, Agnieszka Smoczyńska, Wojciech Smarzowski, Kinga Dębska, Agnieszka Holland i Magdalena Łazarkiewicz.

„Zimna wojna” opowiada o Zuli i Wiktorze. W tych rolach możemy oglądać Joannę Kulig oraz Tomasza Kota. Dziewczyna szuka szczęścia w powstającym zespole Mazurek, a mężczyzna to starszy od niej pianista i jej instruktor. To historia o miłości dwójki ludzi, którzy nie umieją żyć bez siebie, ale jednocześnie nie potrafią być razem. Akcja melodramatu dzieje się w latach 50. i 60. XX wieku m.in. w Polsce, Berlinie, Jugosławii i Paryżu.

Na festiwalu filmowym w Cannes film został bardzo dobrze przyjęty. Krytycy zachwycali się grą aktorską. Tomasz Kot wg dziennikarzy „The Economist” dostałby rolę Jamesa Bonda, gdyby urodził się w Wielkiej Brytanii.

Podczas warszawskiej premiery Paweł Pawlikowski wspomniał  ze sceny Janusza Głowackiego, zmarłego w sierpniu ub. roku współscenarzystę filmu. Polscy widzowie będą mieli okazję zobaczyć film w kinach już 8 czerwca.

(Źródło: PAP)

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię