niebezpieczny trend

Dietetycy i lekarze wielokrotnie podkreślają, że nawadnianie organizmu jest bardzo istotne dla naszego zdrowia. Zbyt mało wypitej wody skutkuje przede wszystkim tym, że nasz organizm nie oczyszcza się z toksyn. Jednak ostatnio pojawił się niebezpieczny trend – sprawdź o co chodzi. 

Co jakiś czas pojawiają się nowe trendy: żywieniowe, pomagające nam zrzucić zbędne kilogramy lub poprawić stan zdrowia. Ostatnio jednak pojawił się niebezpieczny trend, który może narobić więcej szkody niż pożytku.

Chodzi tutaj o picie surowej wody czyli o tzw. raw water. Można pomyśleć, że chodzi o zwykłą wodę z kranu, ale jednak nie, jest jeszcze gorzej. Surowa woda to woda, która nie została wcześniej przefiltrowana ani w żaden sposób oczyszczona. Nie zawiera chloru, ozonu ani promieni UV.

Ten niebezpieczny trend ma całkiem sporo zwolenników, którzy przekonują, że picie nieoczyszczonej wody to powrót do natury. Ideologia firmy produkującej ten napój idealnie wpisuje się w potrzeby rynku. Modne jest to, co naturalne i wolne od jakichkolwiek wpływów cywilizacji. Jednak jest duża różnica między nieprzetworzoną genetycznie żywnością, a surową wodą. To pierwsze poprawia jakość jedzenia, a to drugie może nas zabić.

Nieoczyszczona woda może być niebezpieczna dla naszego organizmu. Już w starożytności zauważono związek pomiędzy piciem nieprzefiltrowanej wody, a śmiertelnością i zaczęto oczyszczać wodę, aby ta nie wywoływała chorób i nie przenosiła zarazków, które niewątpliwie w środowisku występują. Surowa woda to siedlisko bakterii i wirusów. Raw water może wywoływać cholerę dur brzuszny, żółtaczkę oraz wiele innych chorób.

Jednak niektórzy z nas jakby nie zdawali sobie z tego sprawy i są w stanie za niecałe 10 litrów surowej wody zapłacić 130 złotych. Moda na picie tego rodzaju wody narodziła się w Kalifornii i właśnie tam często w sklepach ze zdrową żywnością brakuje butelek raw water.

Co Wy sądzicie na temat surowej wody?

1 KOMENTARZ

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię