randkowanie

Randkowanie w sieci to coś normalnego dla pokolenia millenialsów. Doskonale znają takie aplikacje jak Tinder lub Badoo. Popularność takiego sposobu poznawania się spróbuje wykorzystać Facebook, tworząc swoje narzędzie do internetowych randek.

Tinder i Badoo to najpopularniejsze aplikacje do randkowania. Legenda głosi, że ktoś kiedyś znalazł tam miłość. Od pewnego czasu mają niezbyt dobrą opinię – coraz częściej słychać, że to aplikacje, w których nie liczą się prawdziwe relację, a aplikacje umożliwiają darmowe umawianie się na szybki, niezobowiązujący seks. Niektórym użytkownikom zaczęło to przeszkadzać i przenieśli się w inne miejsca. Ten moment postanowił wykorzystać Facebook i stworzyć własne narzędzie do internetowego randkowania. 

Mark Zuckerberg podczas podczas konferencji deweloperskiej Facebooka F8 opowiadał o budowaniu relacji. Zapowiedział m.in utworzenie funkcji „clear history”. Ta funkcja da użytkownikowi wgląd w strony internetowe i aplikacje, które przysyłają nam informacje, gdy on z nich korzysta. Pozwoli mu skasować te informacje ze swojego konta i wyłączyć możliwość przechowywania tych informacji powiązanych z jego kontem – napisano na blogu Facebooka.

Oprócz tej funkcji na Facebooku pojawi się także narzędzie do randkowania. Funkcja ma się pojawić w prawym górnym rogu na Facebooku w kształcie serca. Naciśnięcie go spowoduje przejście do profilu randkowego, o ile ten zostanie założony.

Zgodnie z założeniem, użytkownicy będą mogli stworzyć oddzielny profil z imieniem i nazwiskiem, o którym nie dowiedzą się obecni znajomi. Oznacza to też, że nie zostaną z nimi sparowani. Serwis umożliwi singlom przeglądanie wydarzeń i grup zgodnych z ich zainteresowaniami, jak koncerty czy grupy dla biegaczy. Jeśli samotna zobaczy dla siebie coś ciekawego, event zostanie dla niej odblokowany – i w tak sposób otrzyma szansę poznania kogoś.

Tak naprawdę chęć udziału w jakimś wydarzeniu będzie początkiem randkowania. Następny krok to udostępnienie miłosnego profilu osobom, które również wybierają się na daną imprezę czy spotkanie. Gdy taka singielka przyciągnie czyjąś uwagę, dostaną prywatną wiadomość na oddzielną skrzynkę – czyli taką, która nie jest połączona z Messengerem lub WhatsAppem.

Szef Facebooka podkreślił, że przy tworzeniu aplikacji kierowano się ochroną danych osobowych oraz chęcią zbudowania relacji,a  nie umawiania ludzi na seks. Na razie nie podano daty, kiedy aplikacja wystartuje.

Jak wam się podoba ten pomysł? 

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię