permakultura

Badania pokazują, że ludzie mający częsty kontakt ze środowiskiem naturalnym są szczęśliwsi. Nic więc dziwnego, że w wielu miejscach obserwujemy odwrócenie trendu migracyjnego. Coraz więcej osób ucieka z miast na wsie. Co zatem zrobić, aby nasze miejskie przyzwyczajenia, w tym przekształcanie przyrody nie dosięgły nas również pośród naszego azylu i pozwoliły cieszyć się pożądaną naturalnością?

Obcobrzmiąca naturalność

Z pomocą przychodzi nam permakultura. To obcobrzmiące słowo wywodzi się od zwrotu permanentna agrokultura i jest gałęzią projektowania ekologicznego. Oznacza taki sposób współpracy z naturą pozwalający uzyskiwać satysfakcjonujące efekty, czyli zdrowe, ekologiczne plony w zadowalającej ilości przy niskim nakładzie pracy. Permakulturą rządzą trzy podstawowe zasady: dbanie o przyrodę, dbanie o człowieka i wykorzystanie nadwyżek do realizacji poprzednich celów.

Co ważne, takie podejście stawia przede wszystkim na jakość, a nie ilość. Ale co to oznacza w praktyce i jak to wykorzystać?

Dajmy pracować… naturze

Przede wszystkim złotą wydaje się być zasada mniej zmian – więcej efektów. Zanim zaczniemy cokolwiek planować musimy zacząć od obserwacji i nauczyć się korzystać z mądrości natury. Gdy poznajemy miejsce, którym zarządzamy, powinniśmy zwrócić uwagę na to, skąd najczęściej wieje wiatr, gdzie przy wilgotnych okresach stoi woda, które miejsca są naturalnie bardziej nasłonecznione, czy gdzie gleba jest bogatsza w składniki odżywcze. Trzeba pamiętać, że nawet działka o małej powierzchni może się znacznie różnić w poszczególnych fragmentach i te różnice powinniśmy poznać i dobrze wykorzystać.

Polska permakultura

Permakultura zaczyna zdobywać fanów na całym świecie. Również w Polsce znajdziemy sporo przykładów wykorzystania jej w praktyce. Istnieje co najmniej kilkanaście gospodarstw, które nie tylko stosują się do tej filozofii życia, ale również dzielą się nią z innymi. Wiele permakturowych osad prowadzi warsztaty, kursy, uczy podstaw ekologicznego rolnictwa i co istotne, są otwarte na ludzi, którzy nawet na krótko zechcą spróbować prostszego życia.

Mieć więcej czy chcieć mniej?

Permakultura jest dużo szerszym pojęciem, ale jako model życia i gospodarowania przestrzenią nie koncentruje się na tym, aby mieć jak najwięcej. Jedno z założeń mówi o tym, żeby mieć dokładnie tyle, ile potrzebujemy. Życie w miastach i szybkie tempo sprzyjają sytuacjom stresowym. Nic więc dziwnego, że psycholodzy coraz częściej zachęcają do zwolnienia tempa życia i refleksji nad pytaniem „czy nie warto chcieć mniej?”

I rzeczywiście, jeśli na chwilę przystanąć i pomyśleć, to pojawia się inne pytanie. Za czym właściwie tak pędzimy?

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię