Polacy pokonali niemoc

Polscy siatkarze po serii porażek w Chicago pokonali Argentyńczyków i są coraz bliżej finałowego turnieju Ligii Narodów. 

Polscy siatkarze rozpoczęli zmagania w Lidze Narodów od zwycięstw, jednak po drodze przytrafiły im się porażki w Chicago. Mogło to być spowodowane tym, że nowy trener Vital Heynen pozwolił odpocząć kilku kluczowym zawodnikom. Jednak wszyscy wrócili na pojedynek z Argentyną i znacznie wpłynęło to na poprawę gry Biało-Czerwonych.

Mimo tego że do składu wrócił już Łukasz Kaczmarek trener postanowił na ataku wystawić Bartosza Kurka. W podstawowej szóstce grę rozpoczął także Bartosz Kwolek, jednak problemy z przyjęciem zagrywki rywali zmusiły Heynena do zmian i dlatego na boisku zameldował się Aleksander Śliwka, który poradził sobie z nieprzyjemnym serwisem Argentyńczyków. Jednak mimo poprawy w przyjęciu rywale objęli kilkupunktowe prowadzenie. Dopiero wejście Macieja Muzaja i Mariusza Janusza. Przy stanie 23:23 o czas poprosił Julio Velasco, ale na niewiele się to zdało. Biało-Czerwoni uruchomili blok, a Grzegorz Łomacz odważnie posyłał kolejne piłki do środkowych i to przyniosło efekt w postaci wygranej premierowej odsłony.

Udana pogoń w końcówce pierwszego seta i ostateczna wygrana tej partii dała Polakom pewność siebie na boisku. Nasi zawodnicy grali dokładniej i cierpliwiej. Co przełożyło się na dobre przyjęcie zagrywki, które pozwoliło Grzegorzowi Łomaczowi grać kombinacyjne akcje na środku siatki. Element, który zaskoczył w drugiej partii była także dużo lepsza zagrywka po stronie Polaków. To wszystko przyczyniło się do tego, że Polacy wygrali drugą odsłonę do 20.

Trzecia partia była ostatnią rozegraną. Kilkuminutowa przerwa między drugim, a trzecim setem nie wybiła Polaków z rytmu i po powrocie na boisko nadal pewnie prowadzili swoją grę. Od samego początku wypracowali sobie przewagę, a wyróżniającymi się elementami gry był blok i gra ze środka. Jednak Argentyńczycy nie odpuścili i walczyli do końca. Chwila nieuwagi w grze Polaków poskutkowała tym, że przeciwnicy odrobili straty i doprowadzili do stanu po 22. Jednak w samej końcówce popełnili błędy serwisowe, a po stronie Polaków wejście smoka zaliczył Artur Szalpuk. 

Ostateczny wynik meczu to 3:0 dla Polski i tym samym nasz drużyna znacznie przybliżyła się do gry w turnieju finałowym Ligi Narodów, który odbędzie się we francuskim Lille.

 

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię