Narodowa Gala Boksu

Narodowa Gala Boksu miała być świętem sportów walki. Jednak wokół wydarzenia pojawiło się wiele niejasności. Na kilka dni przed Galą na jaw wyszedł kolejny skandal. 

Narodowa Gala Boksu to impreza organizowana przez Marcina Najmana. Wydarzenie miało pokazać piękno tego sportu, na PGE Narodowy mieli przyjechać szanowani w środowisku pięściarze. Jednak organizacja Gali wzbudzała wiele podejrzeń. Działacze zastanawiali się skąd Marcin Najman wziął na to pieniądze skoro samo wynajęcie Stadionu Narodowego jest bardzo kosztowne. Mimo tego Gala odbędzie się zgodnie z planem. No prawie, bo właśnie wyszedł na jaw skandal, a w roli głównej jeden z zawodników. Więcej o wydarzeniu możesz przeczytać tutaj.

Narodowa Gala Boksu odbędzie się 25 maja, jednak na trzy dni przed walką zawodnicy zjeżdżają się do Warszawy. Do Polski nie przyleciał jednak Eric Molina, który na tej imprezie miał walczyć z Mariuszem Wachem. Amerykanin tłumaczył, że zrobi wszystko, aby pojawić się w Warszawie, ale nie zdradził, co jest przyczyną komplikacji.

Teraz jest już wszystko jasne. 36-latek dwa lata temu wpadł na dopingu. W jego organizmie wykryto deksametazon. To środek, który przez lekarzy często jest przepisywany w przypadku pojawienia się obrzęku mózgu.

Próbka została pobrana 11 grudnia 2016 roku, czyli tuż po przegranej walce z Anthonym Joshuą. Molina został zdyskwalifikowany na dwa lata. Kara biegnie od dnia tymczasowego zawieszenia, czyli od 28 października 2017 roku i zakończy się dopiero w 2019 roku.

Każdy sportowiec ponosi odpowiedzialność za to, co znajduje się w jego organizmie. Wszyscy muszą znać zakazane substancje i w przypadku stosowania leków mieć świadomość, które są zabronione przez przepisy antydopingowe – komentuje Nicole Sapstead, szefowa UKAD (Brytyjska Agencja Antydopingowa).

Na razie nie wiadomo, co w tej sytuacji z Mariuszem Wachem. Możliwe, że organizator, którym jest Marcin Najman, szybko znajdzie kogoś w miejsce Moliny.

(Źródło: sportowefakty.wp.pl)

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię