PLL_LOT

Czeka nas podniebny paraliż. Po konferencji prasowej, pracownicy Polskich Linii Lotniczych LOT ogłosili, że generalny strajk rozpoczną już od 1 maja i będzie on trwał, aż do odwołania. Istnieje szansa, że wszystkie loty w tym czasie zostaną odwołane.

Wyniki przeprowadzonego referendum wskazują na brak akceptacji pracy zarządu PLL LOT. Referendum strajkowe było legalne i skuteczne. Wzięło w nim udział, aż 885 pracowników. Związkowców najbardziej bulwersują wypłacane niektórym członkom zarządu sumy w wysokości 2,5 miliona złotych, w tym prezesowi firmy – panu Rafałowi Mielczarskiemu. Przewodniczący związku zawodowego pilotów LOT dodał, że w firmie  nie szanuje się pracowników.

Wyniki referendum są silnym sygnałem do braku akceptacji działań zarządy PLL LOT. Wiemy, że planowany strajk może skomplikować plany podróżnych. Bardzo przepraszamy, ale zostaliśmy do tego zmuszeni przez prezesa PLL LOT – twierdzą związkowcy.

Cała akcja protestacyjna ma dotyczyć bazy w Warszawie i samolotów wylatujących z Lotniska Chopina. Pracownicy przyjdą do pracy, ale nie będą wykonywać swoich obowiązków. W mundurach będą czekać na reakcję zarządu. Jednym z głównych powodów strajku są pieniądze. Związkowcy żądają podwyżek i powrotu do poziomu wynagrodzeń z 2010 roku. Protest to także wynik ponad trzyletnich nieskutecznych negocjacji z pracodawcą.

W czwartek prezes LOT – u Rafał Milczarski zapewnił, że spółka zrobi wszystko, by pomóc pasażerom, jeśli do protestu dojdzie. Został również powołany sztab kryzysowy, którego zadaniem będzie zaplanowanie obsady lotów przewoźnika na 1 maja. Jeżeli czekają was podniebne podróże w czasie majówki, to lepiej wcześniej upewnijcie się, czy wszystko pozostaje bez zmian, aby zapobiec rozczarowaniu i niemiłej sytuacji na lotnisku.

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię