Liga Narodów

Liga Narodów wystartowała. Po solidnych występach naszych pań, przyszedł czas na panów, którzy pod wodzą nowego trenera radzą sobie nadzwyczaj dobrze. Sprawdźcie podsumowanie pierwszego weekendu. 

Liga Narodów wystartowała. Jest to nowa formuła, która zastępuję dotychczasową Ligę Światową. Pierwszy weekend polscy siatkarze zakończyli z trzema zwycięstwami na koncie, a wśród pokonanych znalazły się reprezentacje Rosji, Kanady oraz Korei. Turniej był rozgrywany w Polsce, pierwszy mecz odbył się w Katowicach. Polacy grali wówczas z Koreą, którą pokonali 3:0. Dzień później w takim samym stosunku, tyle że w Krakowie pokonali reprezentację Rosji. Na zakończenie pierwszego weekendu Ligi Narodów nasi siatkarze podejmowali w Krakowie reprezentację Kanady. W starciu z nimi stracili pierwszego seta w tych rozgrywkach, ale cały mecz zakończył się wynikiem 3:1 na korzyść Polaków. 

Czas Ligii Narodów to czas, w którym trenerzy często pozwalają sobie na eksperymenty i testowanie różnych składów i zestawień zawodników. Tak też jest w przypadku nowego trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena, który podczas pierwszego weekendu testował różne „szóstki”.

W sobotnim meczu Polacy zaprezentowali się dobrze w każdym elemencie, a imponowali zwłaszcza skutecznym serwisem. Dzień później w pierwszej części meczu było już znacznie gorzej pod tym względem. Nagminnie bowiem przytrafiały im się zepsute zagrywki. Heynen przestrzegał po zwycięstwie nad „Sborną”, że jego podopiecznym będą zdarzały się lepsze i gorsze występy. Co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę to, że jest to dopiero początek sezonu i zawodnicy muszą zgrać się ze sobą. W niektórych zestawieniach grają, przecież po raz pierwszy.

W niedzielnym meczu z Kanadyjczykami mocno falowała forma jeżeli chodzi o zagrywkę. Błędy w tym elemencie zostały wyeliminowane dopiero w ostatnim, czwartym secie.  W ataku bardzo dobrze radzili sobie Aleksander Śliwka oraz Damian Schulz. Michał Kubiak popisał się niecodziennym zagraniem – został zablokowany przez rywali, ale zdołał podbić jeszcze spadającą piłkę. A gdy po chwili znów trafiła do niego, to kapitan biało-czerwonych przebił ją, siedząc na boisku. Cała akcja zakończyła się jednak punktem dla przeciwników.

Ostatecznie cały mecz wygrała polska drużyna. Zapisując na swoim koncie drugie zwycięstwo nad Kanadą w ciągu dziewięciu dni. Wcześniej zostały rozegrane dwa meczy sparingowe między tymi drużynami. 

Kolejny turniej LN z udziałem podopiecznych Heynena odbędzie się w dniach 1-3 czerwca w Łodzi. Wówczas ich rywalami będą Francuzi, Chińczycy i Niemcy.

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię