zakaz umierania

Wydaje się to niemożliwe, a jednak. Longyearbyen to leżąca na Spitsbergenie stolica norweskiej prowincji Svalbard. Zamieszkuje ją około dwóch tysięcy mieszkańców, którzy przystosowali się do
nieprzyjaznego, arktycznego klimatu. To także ośrodek wydobycia węgla kamiennego, port lotniczy i centrum turystyki regionu. Jeden fakt dotyczący tego miasta jest interesujący, w Longyearbyen nie wolno umierać.

Longyearbyen, miasto leżące w Norwegii, gdzie możemy kupować towary bez cła. Oznacza to, że nawet ci, którzy nie opuszczają kraju, muszą przejść przez kontrolę celną. Jest to mała niedogodność, biorąc pod uwagę atrakcyjne ceny. Zadziwiające jest również to, że zabronione jest posiadanie kotów i fretek, ponieważ ten region jest domem dla arktycznej ptasiej populacji i zwierzęta stanowią zagrożenie dla ich życia. Mimo wielu ciekawostek dotyczących tego regionu jedna przykuwa szczególną uwagę.

Zakaz umierania – kiedy to się zaczęło?

Wszystko zaczęło się od grypy panującej w latach 1918–1919, kiedy na świecie wybuchła pandemia groźnego wirusa grypy zwanej „hiszpanką”. Dane wykazują, że zmarło wtedy od 50 do 100 milionów osób. Wirus nie ominął również małego miasteczka położonego w Norwegii. Jednak dopiero w 1950 roku odkryto pochowane na cmentarzu liczne ciała, które pod wpływem niskiej temperatury nie uległy całkowitemu rozkładowi. Od tego samego roku mieszkańcy Longyearbyen mają „zakaz umierania”. Od prawie 70 lat cmentarz miejski pozostaje zamknięty i nie dokonuje się się na nim nowych pochówków.

W myśl zakazu umierania w przypadku, kiedy ktoś jest ciężko chory i bliski śmierci, gubernator prosi bardzo stanowczo o opuszczenie miejscowości i całego arktycznego archipelagu. Taka osoba na resztę swoich dni przenosi się do kontynentalnej części Norwegii i w spokoju przechodzi chorobę. Jeżeli jednak jest za późno i ktoś umrze, to jej ciało jest wywożone i chowane również na kontynentalnej części państwa.

Ciężko w to uwierzyć, że na świecie są jeszcze takie miejsca. Miasto jest bardzo ciekawe i malownicze, na pewno warte poświęcenia uwagi podczas podróży po tym pięknym skandynawskim kraju.

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.