Hardkor Disco
foto. wyborcza.pl

Narodowy Instytut Audiowizualny i Filmoteka Narodowa organizują akcję Ludzie kina. W środę mieliśmy okazję obejrzeć debiutancki film Krzysztofa Skoniecznego -„Hardkor Disko” oraz uczestniczyć w spotkaniu z Kacprem Fertaczem – autorem zdjęć do filmu. 

Narodowy Instytut Audiowizualny organizuje akcję Ludzie kina, w  ramach której mamy dostęp do bogatej i różnorodnej oferty filmowej, dodatkowo całkowicie za darmo. Akcja Ludzie kina to nie tylko projekcje filmów, a także spotkania z ludźmi tworzącymi tę branżę. Często zapraszanymi gośćmi są osoby, które tworzą kino od technicznej strony. Przy okazji projekcji filmu „Hardkor Disko” mieliśmy przyjemność posłuchać Kacpra Fertacza, który dostał Złotego lwa za najlepsze zdjęcia do filmu „Hardkor Disko” oraz Złotą żabę w kategorii najlepszy operator również za ten film.

„Hardkor Disko” swoją premierę miał w 2014 roku, w Narodowym Instytucie Audiowizualnym mieliśmy okazję zobaczyć go ponownie. Opowiada historię dwójki młodych ludzi: Marcina i Oli, którzy zabierają nas do swojego świata – swojego imprezowego, luksusowego świata. Ola dużo mówi, a Marcin wręcz przeciwnie, duży milczy, a jeżeli już mówi to jego odpowiedzi są raczej mało rozbudowane, mimo to szybko wzbudził jej zaufanie. Tak samo jak zaufanie rodziców dziewczyny. Znajomość z tajemniczym chłopakiem ma katastrofalne skutki. Zarówno dla dziewczyny jak i dla jej rodziców. Ciekawym zabiegiem, który został użyty w filmie jest podzielenie filmu na części, które rozpoczynają się od nagrań z kasety VHS. Na taśmie pojawia się mała dziewczynka, recytująca wierszyki. Kim ona jest? Możemy się tylko domyślać, ponieważ film zostawia nas z całą masą niedomówień i pytań. 

Film został zrealizowany pod szyldem producenckim „Głęboki off”. Jego budżet wyniósł 100 tys. złotych i wiele osób pracowało po prostu za dziękuję. Jak na spotkaniu podkreślił Kacper Fertacz nikt przy produkcji nie pracował za normalną stawkę. Niski budżet jest charakterystyczny dla kina offowego. Został doceniony na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni.

Pierwszą częścią wydarzenia była projekcja filmu, a drugą spotkanie z Kacprem Fertaczem – opowiedział on o swojej pracy. Spotkanie i rozmowę poprowadził Tomasz Kolankiewicz. Operator wyjaśnił kilka dosyć niejednoznacznie brzmiących nazw stanowisk takich jak ostrzyciel, mistrz oświetlenia, wózkarz. Innym wątkiem poruszonym w rozmowie było podejście do pracy – Kacper Fertacz opowiedział, że dla niego bardzo ważne jest rozpisanie pracy przed rozpoczęciem zdjęć. Powiedział, że dobrze pracowało mu się przy filmie „Ostatnia rodzina”, ponieważ praca w przedprodukcji była bardzo dokładna i szczegółowa. Operator opowiedział o tym, co sprawia, że się nie nudzi w swojej pracy. Zdradził też, że lubi chodzić do kina także na te złe filmy, ponieważ może się z nich nauczyć, jakich rozwiązań nie stosować.

2 KOMENTARZE

Skomentuj

Skomentuj
Wprowadź swoje imię